Obserwatorzy

wtorek, 14 sierpnia 2012

......

Długo nie pisałam, ale przybyło mi obowiązków i problemów zdrowotnych , próbuję się z nimi uporać, chociaż idzie mi to jak po grudzie.Dziękuję za e-maile z pytaniami czy jeszcze żyję,odpowiem częściowo Wam tutaj na pytania z poczty. Tu mi łatwiej, bo maksymalnie powiększam  czcionkę i widzę  co piszę.        A więc: ten blog w zamyśle miał być tylko ,,robótkowy' ale jak już zaczęłam to stał się też osobisty, pewnie zbyt osobisty. Tak, zastanawiam się od dłuższego czasu nad zmianą  nazwy bloga , bo zbytnio prowokuje  do zaglądania  ludzi, którzy sądzą , że znajdą tu jakieś smaczne kąski , bo rzekomo nazwa bloga na to wskazuje.
 Ilonez, karik, menda(?)Wiem , że przynudzam tą bibułą , ale to moje ulubione zajęcie. I sprawia mi wielką radość .
 Iirek , Sandar, alka, i inni dopominacie się o komentarze do wydarzeń w kraju, bo ponoć są lepsze od,, onetowych pl.'', bo można się przy nich pośmiać. I to ma być  komplement? Wydarzenia w kraju ? Wszystko co się dzieje dawno wymknęło się spod jakiejkolwiek i czyjejkolwiek  kontroli. I informacja dnia: Chylińska w trzeciej ciąży. Przecież normalny człowiek tego nie udźwignie. A kto ma być w ciąży? Młoda, zdrowa, dobrze sytuowana kobieta czy Posłanka Grodzka, Prezes, Beata Tyszkiewicz lub ja? A może mój ,,ukochany'' poseł Biedroń?  O, o -wtedy to byłby nius dnia.. I pomyśleć tylko , że taki  dziennikarz zarabia miesięcznie  na niusach tego typu tyle co ja rocznie. A taki jeden z drugim sam  opisze z dokładnością do drugiego  miejsca po przecinku ile zarobił syn Tuska ,nie oszczędzając krytyki ani ojcu ani synowi.Ja spytałabym takich dziennikarzy czy zawsze wiedzą co robią ich własne dzieci, co nie znaczy, że  podoba mi się nepotyzm na urzędach państwowych.Nie podoba mi się również sto innych rzeczy-ale co ja mogę? Oddać głos na inną partię- no tak, to mogę. Zamiast Tuskowych i Platformianych dzieci na wysokich stanowiskach zasiądą dzieci i znajomi innej partii. Tylko co ja na tym zyskam? Kto mi zagwarantuje, że nie powtórzy się obecna sytuacja? Właśnie coś mi przyszło do głowy-zagłosujmy wszyscy na Kaczyńskiego- przynajmniej osiągniemy pewność, że przy nim to na sto procent (oprócz kota )nikt inny się nie obłowi.Dzieci nie ma, tych co mu zbytnio pod nogami się plączą wyśle na prowincję(Hoffman-wreszcie przestaniesz baranie świecić gębą we wszystkich stacjach-dobrze ci tak), bratanicy mąż mu podpadł dawno a Macierewicz i tak skończy z nerwów w pokoju bez klamek. Zostanie zakochana po uszy w prezesie posłanka Pawłowicz, ale i ta wkrótce o własny język się zabije. Sami widzicie-to idealny pomysł, pewnie sama polecę drugi raz w życiu na wybory, niech tylko ich dożyję.
Anna-Irmina- nie biorę udziału w lokalnych wystawach-stałam się mało wyjściowa. Kwiaty i frywolitkę można wybrać sobie u mnie w domu lub w Ekomuzeum, skoro zwiedzasz mój rejon, nic nie stoi na przeszkodzie byś tam zajrzała. Frywolitkę łatwo wysłać, kwiaty trudniej. Kolory na zdjęciach same mi tak wychodzą, nie jestem fotografem, obsługa aparatu jak i komputera przerasta moje zdolności intelektualne.
Fredek- miło mi , że lubisz mojego bloga, ale on tylko z nazwy  pogański się wydaje, ja spokojna kobieta- nie licz na ekscesy. Czarna róża podoba się nie tylko Tobie -ja ją na zamówienie robiłam.
 Chyba odpowiedziałam na większość pytań.

3 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. :) właśnie wlazłam sprawdzić co u Ciebie. Widzę, że miałaś kilka komplikacji życiowych (życie jest kochane, co nie? ciągle nam coś daje żebyśmy się zbytnio nie nudzili), ale w podsumowaniu wychodzisz dobrze :)
    pozdrawiam
    Śmierć*

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, daje, fakt.I jeszcze to paskudne przeczucie, że będzie trudniej jeszcze,

    OdpowiedzUsuń